Pierwszy komputer, który został oficjalnie uznany za takie urządzenie i tak nazwany, był wielkości mieszkania M-4 i posiadał moc obliczeniową mniejszą, niż zwykły, nowoczesny kalkulator. To niebywałe, lecz prawdziwe. Dawniej, komputery były olbrzymie, analogowe i pochłaniały niesamowicie dużą ilość energii elektrycznej podczas swojej pracy. Proszę sobie wyobrazić zatem, jak wielki musiałby być komputer PC, który potrafi zrobić tyle, ile przeciętny komputer domowy, gdyby zbudowano go na ówczesnych podzespołach. Wtedy nie było mikroprocesorów , nie wynaleziono jeszcze pół przewodnika krzemowego. Jak wielki zatem byłby taki komputer? Czy zmieściłby się w Warszawie? A może, musiałby być tak olbrzymi jak cały Nowy Jork? Sądzę że musiałby być jeszcze większy, ponieważ nie scalona elektronika zawarta w takim komputerze, zajmowałaby miliony razy większą powierzchnię niż nowoczesny sprzęt. Prawdopodobnie, nie wystarczyłoby powierzchni całego kontynentu, aby mógł na nim stanąć komputer, który posiadałby chociaż przeciętną dzisiejszą moc obliczeniową. Mikroprocesory, stają się coraz mniejsze. Każdy z nich, zawiera wewnątrz siebie więcej połączeń niż przeciętny człowiek w swoim mózgu. W przypadku żywego człowieka, każda czynność której nauczył się, oznacza nawiązanie kolejnego połączenia. W przypadku procesorów, wszystkie te połączenia, muszą być z góry przewidziane.