Półprzewodnik który ratuje ludzkie życie.

W dawnych czasach, trzeba było liczyć na znachorów. Stawiali bańki, parzyli zioła. A ludzie i tak umierali, jeśli choroba była poważna, lub następował zawał serca. Są bowiem takie przypadki, co jest chyba dla wszystkich jasne, gdzie domowe środki nie pomogą, na nic nam się przyda staruszka zielarka i domowa apteczka. Rozłożysty zawał serca, najczęściej jest wyrokiem śmierci. Dzisiejsza elektronika, potrafi jednak sprawić że to co dawniej w medycynie było niemożliwe, teraz staje się jak najbardziej rzeczywiste i jesteśmy w stanie przeżyć nawet najcięższy wypadek lub zawał który dawniej, niechybnie zakończyłby się śmiercią. Defibrylator czyli urządzenie służące do ponawiania akcji serca, potrafi niemalże zawrócić człowieka odchodzącego już na tamten świat fundując końską dawkę wstrząsową dla mięśnia sercowego.  Urządzenia monitorujące stan chorego, potrafią w porę wychwycić wszelkie anomalia pracy serca oraz pozostałych organów i zaalarmować obsługę szpitala. Nie wszystko zatem, co naszpikowane jest elektroniką i z czym na co dzień się stykamy narzekając na nadmiar tej elektroniki, musi być złe. Elektronika w medycynie, to prawdziwy dar niebios a raczej, postęp człowieka idącego z duchem czasu.